Wpisy "otagowane" ‘mistrz’

Mistrz i ucze艅

// Stycze艅 13th, 2011 // No Comments » // Metafory

Kt贸rego艣 dnia do mistrza przyszed艂 m艂ody, energiczny cz艂owiek i powiedzia艂 tonem nie znosz膮cym sprzeciwu:
– Mistrzu, chcia艂bym si臋 od Ciebie uczy膰.
– Nie zawracaj mi g艂owy, nie mam czasu 鈥 odpowiedzia艂 mistrz i zamkn膮艂 drzwi do chatki.

M艂ody cz艂owiek od tego momentu zacz膮艂 puka膰 jeszcze energiczniej.
– Ale ja chc臋 si臋 u Ciebie uczy膰. Napisane jest w ksi臋gach, 偶e kiedy ucze艅 dorasta, wybiera sobie mistrza. Ja uwa偶am, 偶e w艂a艣nie doros艂em.
– Ju偶 Ci m贸wi艂em, 偶e nie mam czasu. Id藕 sobie.
– Je偶eli nie dzi艣, to przyjd臋 jutro!
Mistrz nie odezwa艂 si臋.

Nast臋pnego dnia scena powt贸rzy艂a si臋. I przez kilka kolejnych. Ka偶dego dnia rano przychodzi艂 i domaga艂 si臋
edukacji. Po kilku dniach, gdy znowu si臋 pojawi艂, mistrz nieco zmi臋kczony jego uporem powiedzia艂:
– No dobrze, chcesz si臋 uczy膰? To najpierw posprz膮taj 艣cie偶k臋.

M艂odzieniec z zapa艂em rzuci艂 si臋 do sprz膮tania 艣cie偶ki, prowadz膮cej do chatki mistrza. Odgarn膮艂 li艣cie, u艂o偶y艂 kamienie i zapuka艂 do drzwi:
– Mistrzu, posprz膮ta艂em. Teraz b臋dziesz mnie uczy艂?

Mistrz wyszed艂, spojrza艂 na 艣cie偶k臋 i powiedzia艂 niezadowolony:
– M贸wi艂em Ci, 偶e masz posprz膮ta膰 艣cie偶k臋 鈥 zamkn膮艂 drzwi.

Ucze艅, nieco zaskoczony, starannie zebra艂 pozosta艂e li艣cie, u艂o偶y艂 kamienie, wygrabi艂 traw臋, odsun膮艂 zesch艂e ga艂臋zie. Mrucza艂 przy tym z uznaniem o dok艂adno艣ci i spostrzegawczo艣ci mistrza. Gdy uzna艂, 偶e sko艅czy艂 zapuka艂 do chatki mistrza.
– Posprz膮ta艂em.

Mistrz wyszed艂, rzuci艂 od niechcenia okiem i powiedzia艂:
– No nie, to bez sensu. M贸wi艂em Ci, 偶e masz posprz膮ta膰 艣cie偶k臋.

Ucze艅 wr贸ci艂 do pracy. Pad艂 na kolana i z nosem przy ziemi zacz膮艂 zbiera膰 najdrobniejsze listki, patyczki, wyrywa膰 traw臋 i chwasty. 鈥濲ak on zauwa偶y艂 ten zesch艂y li艣膰 za tym kamieniem 鈥 my艣la艂 鈥 albo ten z艂amany patyk?鈥

Zdecydowa艂 aby z drobnych patyk贸w zrobi膰 mozaik臋, a wi臋ksze u艂o偶y膰 wzd艂u偶 kraw臋dzi 艣cie偶ki. Jej 艣rodek wysypa艂 piaskiem, a boki 鈥 grubszym 偶wirem. Spojrza艂 na swe dzie艂o 鈥 przedstawia艂o si臋 znakomicie. Ale mistrz by艂 znowu niezadowolony.
– Czy ty naprawd臋 mnie nie rozumiesz? Masz posprz膮ta膰 艣cie偶k臋.

Sytuacja powtarza艂a si臋 jeszcze kilka razy. Mistrz kr臋ci艂 nosem i powtarza艂 鈥濸rzecie偶 kaza艂em ci posprz膮ta膰 艣cie偶k臋鈥.

M艂ody cz艂owiek by艂 coraz bardziej zniech臋cony, zm臋czony i za艂amany. Zbli偶a艂 si臋 wiecz贸r, a on przez ca艂y dzie艅 bez sensu sprz膮ta艂 艣cie偶k臋. Tylko wiek mistrza i jego pozycja nie pozwala艂y ch艂opakowi wybuchn膮膰 lub rzuci膰 to zaj臋cie. W ko艅cu jednak, gdy po raz kolejny nie przyj臋to jego pracy, zupe艂nie zrezygnowany powiedzia艂 cicho:
– Mistrzu, skoro nie podoba Ci si臋 to, co robi臋, skoro robi臋 to 藕le, bardzo Ci臋 prosz臋, poka偶 mi, jak powinienem post臋powa膰, jak powinienem posprz膮ta膰 艣cie偶k臋.

Mistrz u艣miechn膮艂 si臋, w艂o偶y艂 r臋ce do kieszeni i wyszed艂 na 艣cie偶k臋. Kopn膮艂 jeden kamie艅. Tam gdzie le偶a艂 ma艂y, po艂o偶y艂 du偶y. Rzuci艂 par臋 li艣ci na piasek, po czym spojrza艂 z satysfakcj膮 na swoje dzie艂o i powiedzia艂 do m艂odzie艅ca:
– O, widzisz, to jest posprz膮tana 艣cie偶ka. O to mi chodzi艂o.

Mo偶esz te偶 skomentowa膰 ten wpis na Facebooku

Mistrz Zen

// Stycze艅 12th, 2011 // No Comments » // Metafory

Mistrz Zen ni贸s艂 wod臋 ze studni.

Spotyka na swej drodze m臋偶czyzn臋, o kt贸rym wiele s艂ysza艂 i przyby艂 by go odszuka膰.
– Gdzie mog臋 znale藕膰 Mistrza tego klasztoru? 鈥 zapyta艂, s膮dz膮c i偶 nios膮cy wod臋 jest s艂u偶膮cym.

Przecie偶 to niemo偶liwe, by tak o艣wiecony cz艂owiek nosi艂 wod臋 i my艂 posadzki.

Mistrz roze艣mia艂 si臋 i odpar艂:
– Ja jestem tym, kt贸rego szukasz.

M臋偶czyzna nie m贸g艂 uwierzy膰.
– Wiele o tobie s艂ysza艂em, ale nie mog臋 uwierzy膰, 偶e nosisz wod臋 ze studni.
– Lecz przecie偶 to w艂a艣nie robi艂em zanim dozna艂em o艣wiecenia – nosi艂em wod臋 ze studni, r膮ba艂em drewno, tote偶 robi臋 to nadal 鈥 odpowiedzia艂 Mistrz.
– Ale w takim razie wyt艂umacz mi na czym polega r贸偶nica: przed o艣wieceniem wykonywa艂e艣 te prace i wykonujesz je po o艣wieceniu.

Rozbawiony Mistrz rzek艂:
– R贸偶nica le偶y wewn膮trz. Wcze艣niej robi艂em wszystko jak we 艣nie, teraz robi臋 to samo w pe艂ni 艣wiadomie. Czynno艣ci s膮 te same, ale ja ju偶 nie jestem taki sam. A poniewa偶 ja si臋 zmieni艂em, 艣wiat kt贸ry widz臋 wok贸艂 siebie tak偶e si臋 zmieni艂.

Mo偶esz te偶 skomentowa膰 ten wpis na Facebooku