Przeminęło z wiatrem

/ Kwiecień 25th, 2012 / Ciekawe, Różne, Rozwój

scarlettJedna prosta inspirująca historia. No big deal. Jedna historia.

Scarlett nie zaznała matczynej miłości. Chłodna rodzicielka pozwalała jedynie wypłakiwać się w suknię, sama pozostając nieczułą. Była zbyt zajęta, by poświęcić czas córce.

Scarlett była dziecinną, beztroską i słodką kokietką, podbijającą serca licznych mężczyzn. Potem przyszła wojna między Północą a Południem, która zmieniła ją diametralnie. Stała się dojrzałą i upartą kobietą. Mocny irlandzki temperament po ojcu wykształcił w niej kompletny brak zwracania uwagi na to, co sobie ludzi pomyślą.

Czy na pewno wyrosła z dziecięcych złudzeń? Czy na pewno dojrzała?

Jak mantrę powtarzała w kółko: „Nie chcę o tym teraz myśleć.  Pomyślę o tym jutro„.

Bohaterka „Przeminęło z wiatrem” stała się inspiracją dla zaobserwowania pewnego ciekawego typu ludzi. Pozornie „konsekwentnych”. Możecie wierzyć lub nie, ale takich ludzi nigdy nie przekonasz trwale. Tak jak dla Scarlett: „jutro będzie zupełnie nowy dzień”.

Mało tego. Dziś obiecują, a jutro nie pamiętają. Na tym polega ograniczający (lub zyskowny dla nich) wzorzec.

W tym miejscu zaproponuję Wam ciekawe spojrzenie na najważniejsze tryby podejmowania decyzji (wzięte z LAB Profile).

1/ Liczba przykładów (52% populacji), potrzebują kilku przykładów, by ich przekonać.

2/ Automatyczny (8%), potrzebują jednego przykładu lub stwierdzenia, że to jest OK. Decydują natychmiast. Na podstawie małej, drobnej informacji.

3/ „Konsekwentny” (15%), potrzebują argumentów typu: „wypróbuj to”,  „używaj tego, a za każdym razem…”, „codziennie” oraz niedyrektywnego wywierania wpływu (historyjki, opowieści). Bez żadnej gwarancji, że jutro też będą przekonani.

4/W czasie (25%), Muszą pozbierać informacje albo zbudować relację. Potrzebują czasu do podjęcia decyzji, albo sprawnego używania opowieści, w których operujemy precyzyjną lingwistyką czasu.

Wracając do Scarlett i jej mantry: „Nie chcę dziś o tym mówić”.  Kiedy to się może pojawić?

Na przykład wówczas, kiedy otaczająca rzeczywistość jest nie do zniesienia. Łatwiej nauczyć się wypierać rzeczy z pamięci (zamieść je pod dywan) niż poradzić sobie z nimi i rozwiązać swoje problemy. Ucieczka w złudzenia jest przyjemna. Gorzej gdy stanie się wrzodziejącym nawykiem.

Sprzedawcy obiecują czasem cuda na kiju, a potem nie pamiętają. Bo naprawdę nie pamiętają! Wyparli i już. Nie mają dostępu. Relacji nie buduje taka postawa mimo, że statystycznie wychodzą na swoje.

Dzieci składają, jeśli im pozwolić, „obietnice w niebie”: „pozwól mi obejrzeć bajkę teraz, a później posprzątam po kolacji”. Po czym natychmiast olewają obietnice, bo przecież mają swoja bajkę. I to się liczy. A ta nagroda dodatkowo wzmacnia ich obietnice.

Ludzie uprawiający promiskwityzm obiecują wieczorem „kocham Cię ponad życie”. Żeby zwiać przed świtem.

A teraz test.

Mam rację czy „A, fe! Nie chcę dziś o tym myśleć”?

Możesz też skomentować ten wpis na Facebooku

1 komentarz do “Przeminęło z wiatrem”

  1. groszka napisał(a):

    czasem przyparta do muru natłokiem problemów stosuję zasadę „pomyślę o tym jutro”, by nie działać jak to miewam w naturze pod wpływem impulsu i chwili, a spojrzeć na problem następnego dnia z możliwym już dystansem, łudząc się oczywiście że może problem sam sobie zniknie 😉

Dodaj komentarz