Pracuj mądrze, czyli 1,5h dziennie ;)

/ Kwiecień 15th, 2014 / Ciekawe, Różne, Rozwój

BudzikTym wpisem bardzo się narażam. Głównie osobom nie mającym pojęcia jak szanować pozostały im w życiu czas. Takim co wracają z pracy czy własnej firmy przemęczeni i podenerwowani. Przenoszą frustracje i złość na najbliższych. Możliwe, że generalnie podpadam tym tekstem ludziom, którzy bezrefleksyjnie uwierzyli w ideę sprzedawania swojego czasu za pieniądze. Małe pieniądze.

Inspiracja do napisania tego tekstu przyszła po przejrzeniu całkiem sensownej książki pt. „Biznes Ci ucieka” Marcina Osmana. Możesz ten wpis obśmiać, wyszydzić, opluć nawet. Mogą przecież puścić nerwy, jeśli ktoś uświadomi sobie stratę 1600 godzin w ciągu ostatniego roku. Chyba, że doskonale potrafisz zarządzać swoim czasem, Drogi Czytelniku. Wówczas ten wywód jest dla kogoś innego.  Stawiam tezę, że dla statystycznej istotności ludzi w naszym społeczeństwie, efektywnych działań w ciągu dnia znajdzie się coś z 1,5 do 2 godzin. Cała reszta wypełniona jest tworzeniem pozorów działania i sprawami absolutnie zbędnymi. Oczywiście, potrafimy genialnie uzasadniać ich przydatność.

Czy zdajecie sobie sprawę, że ludzie potrafią odczuwać poczucie winy jeśli przez kilka godzin nie pracują w systemie „sprzedaje czas za pieniądze”? Natomiast czują się kompletnie zwolnieni od jakiejkolwiek odpowiedzialności za wyniki, jeśli większość dnia mają wypełnione nic nie znaczącym badziewiem. Ciekawe, prawda?

Zaczynając, oprzemy się na trzech ważnych założeniach.
1. Ludzie mają zwyczaj zajmowania się rzeczami na ostatnią chwilę. Biorą się do roboty, kiedy nie ma już innego wyjścia. Wówczas błyskawicznie wchodzą w stan podwyższonej koncentracji i maksymalnej efektywności. Podobnie dzieje się jeśli wykonywanie czegoś zbyt długo pozbawiłoby ich nagrody. Przykład: osoba umówiona na randkę z atrakcyjnym partnerem „stanie na głowie”, żeby zakończyć co ma do zakończenia w jak najszybszym terminie, by zdążyć na ważne spotkanie.
2. Zgodnie z Prawem Parkinsona, wykonanie określonej czynności zajmuje dokładnie tyle czasu, ile działający ma na wykonanie tejże czynności. Staruszka chcąca posprzątać kuchnię, może to robić całe popołudnie. Strasznie się przy tym męcząc. Bo może. Komuś innemu może to zająć 10 minut. Bo nie ma wyjścia. Tylko tyle ma czasu na to.
3. Od dziś pracujemy na efekt, a nie na czas. Nie będziesz planować 3 godzin na umawianie spotkań z klientami, jeśli Twoim celem nie jest posprzątanie mieszkania, komórki, piwnicy, ugotowanie obiadu, itd. Zrobiłbyś wszystko pozostałe, a na dzwonienie przeznaczył 15 minut. Przeznacz 15 minut z warunkiem, że ma być umówione 5 spotkań. Kryterium jest EFEKT! Nie czas.

Co z tego wynika?
Przymierzmy się do stworzenia systemu swojej pracy, który uwzględni te aspekty:
– robienie efektywnie rzeczy na ostatnią chwilę lub w obawie przed utratą nagrody,
– skracanie czasu na wykonanie zadania,
– odchodzimy od sprzedawania czasu za małe pieniądze, idziemy do pracy dla rezultatów i większych pieniędzy.

Moja dobra znajoma wpadła na bardzo praktyczny pomysł w tym duchu. Zapowiedziała swoim sprzedawcom telefonicznym, że każdego dnia mają wolne po sprzedaniu 4 produktów.
Rezultat: niektórzy potrafili w ciągu pół godziny sprzedać znacznie więcej niż wcześniej przez cały dzień. Wolny czas był dla nich taką motywującą, uciekającą nagrodą.

Jak pracować krótko acz efektywnie?
Weź kartkę i długopis. Masz 3 minuty na zaplanowanie jutrzejszego dnia pracy. Tak! 3 minuty. Jeśli nudzisz się planowaniem, to skróć to do 2 minut. Wypisz w punktach co masz do zrobienia. Dodaj priorytety aby ustalić kolejność. Ustal absurdalnie krótki czas na wykonanie poszczególnych czynności.
Przykłady:
1. umówienie 5 spotkań z klientami na jutro – 10 minut
2. odpowiedzenie na maile klientów – 5 minut
3. porozmawianie przez telefon z 3 najlepszymi współ/pracownikami – 15 minut
4. napisanie tekstu marketingowego – 25 minut
5. przygotowanie dokumentów do księgowości – 20 minut
6. stworzenie nowego szablonu e-maila dla zapisujących się do newslettera – 12 minut
7. zaplanowanie zadań na kolejny dzień – 3 minuty

Właśnie jeden ze znajomych znający ten system od wczoraj poinformował mnie, że:
„Robienie czegoś przez znacznie krótszy okres czasu wydaje się łatwiejsze i takim też się staje”.

Co robić po przepracowaniu 1,5h?
Masz wolne. Przeznacz ten czas na rozwój, książki, obmyślanie strategii zarabiania większych pieniędzy, przejrzenie listy moich kursów i wybranie od którego zaczniesz.

Jakie będą pierwsze efekty po zastosowaniu tego systemu?
Będziesz wracać do domu zrelaksowany i nie będziesz epatować na najbliższych swoim zmęczeniem.
Będziesz tryskać nowymi pomysłami.
Przeczytasz kilkadziesiąt książek więcej w roku.
Zaczniesz zarabiać więcej pieniędzy.
Zaczniesz się wkurzać na ludzi przeciekających czas przez palce i mówiących „jestem zawalony robotą”.
Staniesz się bardziej efektywny.
Zobaczysz ile wykonanie określonych czynności zajmuje czasu „tak naprawdę”.
Będziesz zarabiać jeszcze więcej pieniędzy.

Skończył mi się wyznaczony czas na napisanie tego artykułu. To jest generalna koncepcja. Jeśli masz pytania, to je zadaj w komentarzach. Mam 3 razy w tygodniu 10 minut przydzielone na odpowiedzi na pytania.
Powodzenia.

Igor Zakrzewski

Możesz też skomentować ten wpis na Facebooku

3 komentarze do “Pracuj mądrze, czyli 1,5h dziennie ;)”

  1. Tomek napisał(a):

    W pracy na etacie zauważyłem, że jestem karany za efektywność – często zrobiłem coś szybciej i lepiej niż inni a w zamian za to dostałem jeszcze więcej pracy – bo przecież trzeba mi czymś wypełnić czas, który sprzedałem mojemu pracodawcy. W ten sposób zamiast starać się bardziej, zacząłem stwarzać pozory ciągłej pracy, zadania przeciągały się, ja wciąż jestem zajęty i co dziwnego – zostałem za to wynagrodzony! (bo przecież ciężko pracuję). Tak naprawdę czas ten poświęciłem na budowanie własnego biznesu a pracę na etacie kończę za pół roku. To absurdalne, że robiąc to czego oczekuje ode mnie pracodawca czuję jak bym go oszukiwał 🙂 Chcę powiedzieć, że myślenie skoncentrowane na rezultatach ma ogromną siłę, bo automatycznie przekształca nasze myśli w czyny, ale uwaga – Twój szef może myśleć inaczej więc naucz się myśleć za szefa 🙂 a najlepiej bądź własnym szefem, Twojego życia.

  2. Leon napisał(a):

    Osobiście nie wyobrażam sobie pracy w ten sposób. W moim przypadku znacznie lepszą opcją jest praca przez 5-6 godzin każdego dnia, która rzeczywiście będzie efektywna. Nie planuję zadań co do minuty, bo się nie da.

    Leon.

  3. Lucy napisał(a):

    Było by pięknie gdyby mój czas nie przeplatał się z czasem ludzi którzy uwielbiają udawać jak muszą dużo pracować i jakie to jest dla nich fajne i że oni musza mnie koniecznie zarazić „takim” systemem pracy…. jak się uchronić przed czyimś niezorganizowaniem?

Dodaj komentarz