My Writing. My Thoughts

Witaj!

/ Styczeń 12th, 2011 / Jeszcze brak komentarzy » / Rozwój

 

„Czy chcecie być ze sobą na dobre i na złe?
Na dobre, skoro jest wybór.”

Zaczynamy. Pomysł przyszedł kilka godzin temu, a że nie warto odkładać na później, to ruszamy!

Blog będzie o wszystkim co może stanowić różnicę i co ważne jest dla ludzi umiejących czytać. Niekoniecznie ze zrozumieniem. Ono też się pojawi. Albo dla formy blogu, albo samego siebie.

.
Igor Zakrzewski

Przylądek Canaveral

/ Styczeń 12th, 2011 / Jeszcze brak komentarzy » / Metafory

spaceshipW pionierskich czasach agencji kosmicznej NASA, Prezydent Kennedy wizytował przylądek Canaveral. Jego dzień wypełniony był ważnymi spotkaniami z wieloma osobistościami świata nauki. Spotkał człowieka, którego wielką ambicją było przespacerować się po powierzchni księżyca. Spotykał administratorów, konsultantów i innych ludzi zaangażowanych w najważniejszy w owym czasie projekt. Mężczyzn i kobiety złączonych z poczuciem celu, przeznaczeniem i dumą.
Kontynuuj czytanie

Żywy czy martwy

/ Styczeń 12th, 2011 / Jeszcze brak komentarzy » / Metafory

Pewien młody człowiek kończył właśnie swoją naukę u Mistrza i wkrótce sam miał stać się nauczycielem.

Jak wszyscy dobrzy uczniowie chciał rzucić wyzwanie swojemu nauczycielowi oraz rozwinąć własny sposób myślenia.

Schwytał więc ptaka i z tym ptakiem w ręku poszedł do swojego mistrza.
– Nauczycielu, czy ten ptak jest żywy czy martwy?

Jego plan był następujący:
jeśli nauczyciel powie, że jest martwy, otworzy rękę, a ptak odleci.

Jeśli natomiast odpowie, że żywy, zgniecie ptaka w palcach.

Tak czy inaczej, bez względu na odpowiedź nauczyciel będzie w błędzie.

– Czy ten ptak jest żywy, czy martwy? – nalegał młody człowiek.

– Mój drogi uczniu, to zależy tylko od Ciebie – usłyszał odpowiedź Mistrza.

Mistrz Zen

/ Styczeń 12th, 2011 / Jeszcze brak komentarzy » / Metafory

Mistrz Zen niósł wodę ze studni.

Spotyka na swej drodze mężczyznę, o którym wiele słyszał i przybył by go odszukać.
– Gdzie mogę znaleźć Mistrza tego klasztoru? – zapytał, sądząc iż niosący wodę jest służącym.

Przecież to niemożliwe, by tak oświecony człowiek nosił wodę i mył posadzki.

Mistrz roześmiał się i odparł:
– Ja jestem tym, którego szukasz.

Mężczyzna nie mógł uwierzyć.
– Wiele o tobie słyszałem, ale nie mogę uwierzyć, że nosisz wodę ze studni.
– Lecz przecież to właśnie robiłem zanim doznałem oświecenia – nosiłem wodę ze studni, rąbałem drewno, toteż robię to nadal – odpowiedział Mistrz.
– Ale w takim razie wytłumacz mi na czym polega różnica: przed oświeceniem wykonywałeś te prace i wykonujesz je po oświeceniu.

Rozbawiony Mistrz rzekł:
– Różnica leży wewnątrz. Wcześniej robiłem wszystko jak we śnie, teraz robię to samo w pełni świadomie. Czynności są te same, ale ja już nie jestem taki sam. A ponieważ ja się zmieniłem, świat który widzę wokół siebie także się zmienił.

Komplet bielizny

/ Styczeń 12th, 2011 / 1 komentarz » / Metafory

presentMój przyjaciel otworzył szufladę w stoliku nocnym swojej żony i wyciągnął pakuneczek owinięty w biały papier.

Odwinął papier i zobaczył piękny jedwabny komplet bielizny.

– „Kupiła go, gdy byliśmy pierwszy raz w Nowym Jorku, jakieś 8 albo 9 lat temu. Nigdy tego nie założyła” – po chwili dodał: „Dobrze. Myślę, że teraz będzie odpowiednia okazja.”

Zbliżył się do łóżka i położył tę bieliznę obok rzeczy, w które miała zostać ubrana jego żona na pogrzeb. Kilka dni wcześniej umarła.
Kontynuuj czytanie

  Co tu się dzieje?