Invidia

/ Styczeń 6th, 2012 / Ciekawe, Rozwój

Czwarty z 7 grzechów głównych to…

Zaiskrzyło mi w głowie 2 dni temu. Jeden z moich przyjaciół zwrócił się do mnie z następującą radą. Posłuchaj. Powiedział. Nie przesadzasz? Rozumiem, że jeździsz po świecie. W porządku. Wiem, że masz inny tryb życia niż przeciętny człowiek. Jest OK. Ale po co o tym opowiadasz? W Polsce?!? Wiesz jak ludzi skręca z zazdrości informacja, że byłeś na 5 kontynentach albo odwiedziłeś kilkadziesiąt krajów?!? Obleciałeś świat ponad 2 razy wokoło? Zwariowałeś? Po co o tym gadać? Myślisz, że tacy co zazdroszczą wydadzą pieniądze na swój rozwój? Prędzej zjedzą własne dżinsy…

Zamurowało mnie. Nie przyszło mi to wcześniej do głowy.

O zazdrości zapomniałem blisko 30 lat temu. Wówczas, jako 10 latek zazdrościłem koledze fajnej dziewczyny. I nie wiem czy to pod wpływem jakiejś książki czy sensownej rady kogoś starszego, zmieniłem to. Usłyszałem, że to mało produktywne uczucie. Bo co z tego, że będziesz siniał z zazdrości. Od tego nie przybędzie Ci fajnego życia. Pomyślałem sobie wówczas, że od tego momentu ja sam będę miał najfajniejsze dziewczyny pod słońcem. I tak się też stało 🙂

Ale zacząłem sobie przypominać niby to luźne i żartobliwe uwagi jakie czasem ludzie między sobą wymieniają. Z miną jakby wypili słoik spermy łosia.

Koniecznie wyobraź sobie poniższe wypowiedzi w wyraźnych sytuacjach.

– Nie za dobrze Wam się powodzi?
– Nie za dużo zarabiasz?
– Idź pieszo ten kawałek, po co masz dorabiać taksówkarza
– Nie jesteś zbyt szczęśliwy?
– Nie chcę być złośliwy, ale…
– Nie można być za bardzo wyluzowanym
– To wygląda zbyt pięknie, żebyś miał rację
– Jeszcze życie ci pokaże
– Ty jeszcze nie doświadczyłeś biedy
– Temu to się udało
– Zobacz jakie inni mają szczęście.
– Te dziennikarki to lafiryndy
– Wszystkie knajpy to pralnie brudnych pieniędzy
– Ty wiesz, że każda aktorka, żeby zaistnieć musi przejść przez łóżko reżysera?
– Dziecko, ja w twoim wieku nie miałem takich luksusów
– Rób dziecko co babcia mówi. Mam 70 lat i coś tam wiem o życiu.
– W głowie ci się przewraca
– Nie za często masz urlop?
– Ty masz tyle kasy – podziel się
– Zrób to dla mnie za darmo
– Ty ciągle jeździsz a my musimy siedzieć w domu
– Co ja jeszcze mogę chcieć od życia.
– W moim wieku?

Teraz najważniejsze. Ja nie mówię, że to zawsze będzie prawda. I że zawsze chodzi o to samo. Ale czasem tak zwyczajnie jest. Słowo które pozwala zrozumieć o co chodzi w ludzkich irracjonalnych zachowaniach i opiniach to zazdrość. Skrywana, tłumiona, wypierana.

Występująca w parze z porównywaniem się.

Bo ktoś ma więcej kasy. Bo tamta jest młodsza. Ma większe cycki. Bo ten jest bardziej przystojny. I lepiej wykształcony. Bo oni byli na wczasach w Indiach, a my tylko w Kołobrzegu.

I żeby nie było wątpliwości. Reakcja typu: „a niech sobie wsadzi w tyłek tą kasę, wakacje i wykształcenie”, też kwalifikuje do finału tańca z dwiema ogłupiającymi gwiazdami tego artykułu. Zazdrością i porównywaniem się.

I co? Zastanówcie się nad tym. Łatwej konkluzji nie będzie.

Możesz też skomentować ten wpis na Facebooku

7 komentarzy do “Invidia”

  1. Rafał pisze:

    W 100% prawda: zamiast zazdrości zacznijmy odczuwać inspirację i dążyć do stanu który zazdrościmy/podziwiamy! 🙂
    ps. rewelacyjne fotki – to naprawdę iphone?

    • Igor Igor pisze:

      Dziękuję. Naprawdę iPhone.
      Temat zazdrości jest duży. A zaciekawił mnie kiedy szeroko otwierając oczy oglądałem „akty zazdrości” między osobami z różnicą wieku >50 lat.

  2. Paweł Wawrzyniak pisze:

    Jeśli chodzi o zazdrość to ok, dla Mnie ona nie pomaga natomiast porównywanie się, powiedźmy że Igor pojechał do Indii a ja do Kołobrzegu, a też chciałem zobaczyć Indie bo rozmawiałem na ten temat z Igorem, to czy porównywanie nie sprawi, że będę mógł być świadomy że mam inne możliwości, po za tymi które miałem w tej chwili. Z drugiej strony rozumiem, że jeśli porównuje sobie to mogę poczuć się gorszy lub wpaść w inną negatywną emocje co niekoniecznie jest dobrym pomysłem . Czy możesz napisać Igor jak wygląda Twój punkt widzenia jeśli chodzi o porównywanie się.

    • Igor Igor pisze:

      Paweł.
      Wielu z nas słyszało w życiu opinie typu:
      – „ja miałem na świadectwie same piątki”
      – „ja w Twoim wieku musiałem chodzić pieszo do kościoła 13 km”
      Na co odpowiadaliśmy:
      – „było 12 dwój na klasówce a ja dostałem 3 z plusem”.

      A jedno i drugie wymuszało porównywanie się do kogoś innego.

      Toteż nauczyliśmy się porównywać. Traktując efekt porównywania się jako powód do radochy lub smutku. Trudno się dziwić miłości do tabloidów gdzie obrzuca się ludzi kwaśnymi ogórkami z czerstwej zupy. Dzięki czemu można potwierdzić swoją „pseudo wartość”. Bo ktoś inny wyszedł na głupka.

      Może zaskoczę, a może nie. W każdym razie, kiedy strategia porównywania się daje Ci wewnętrzny imperatyw do działania, to porównuj się do woli. Bierz co działa. Jeśli miałaby prowadzić do nieużytecznego skrętu kiszek to ją zmień.

      Nawiasem pisząc, porównywanie się jest nieco do bani ze względu na to, że to poziom neurologiczny tożsamości. A można sprowadzić do zachowań. To wersja dla korzystających z dobrodziejstw pól neurologicznych Batesona-Diltsa.

  3. Paweł Wawrzyniak pisze:

    Dziękuję za wyjaśnienie Igorze, na razie zostanę przy starej strategii do czasu aż będę wiedział jak korzystać z dobrodziejstw pól neurologicznych Batesona-Diltsa. Czy istnieje jakaś szczególna pozycja, która opisuje bardzo dobrze tą tematykę?

  4. Szymon Malek pisze:

    Zazdrość jest niczym innym jak swego rodzaju impulsem, który rodzi się w naszej bańce… podobnie jak cała masa odczuć tak i zazdrość ma swoje uzasadnione powody do tego aby istnieć… tu jednak zgodzę się z Igorem bo życie staje się o wiele przyjamniejsze gdy uczymy się cieszyć ze szczęścia innych osób. Ja w przyszłośći również chciałbym zwiedzić 5 kontynentówi być może dzięki temu posiąść podobny zasób wiedzy do jedengo z moich ulubionch trenerów NLP, z który w przeszłości miałem okazję się tylko raz spotkać. Bardzo chętnie wybiorę się na Twoje szkolenie, muszę jednak najpierw zarobić trochę kasy… zainspirował mnie jakiś czas temu Twój filmik pt. „leżeć i nic nie robić. Dobre marzenie czy nie?”… to kwestia tego, czy rzeczywiście fascynujesz się światem i nie stawiasz sobie żadnych barier? Twój filmik zainspirował mnie do gry w lotto. To w tym momencie kwestia porozumienia i życzliwości. Pozdrawiam

  5. Szymon Malek pisze:

    8 na 10 cyfr 10 lutego o godz 14:00 ok 540 z ł do odbioru… dziękuje za pomoc… mistrzu Zen

Dodaj komentarz