Efekt Pigmaliona

/ Styczeń 23rd, 2011 / Różne

Pigmalion to postać z mitologii greckiej. To artysta który zakochał się wyrzeźbionym przez siebie posągu. Piękna dziewczyna ożywiła się dzięki bogini Afrodycie, która uległa prośbie zakochanego artysty.

To absolutna podstawa pracy z ludźmi. W każdej relacji, biznesie, coachingu. W nieskończonej ilości kontekstów. Chcesz być nieskończenie bardziej efektywny? To naucz się tego. Nie wymaga to lat, wystarczy samodyscyplina w myśleniu. Jak?

Po raz pierwszy współcześnie zjawisko to w naszym życiu zaobserwował i opisał Robert Merton, nazywając to samospełniającą się przepowiednią.

Znasz z pewnością wiele opowieści na ten temat. Poczynając od dwóch klas w szkole, o których przekazano różne informacje nauczycielom. O jednej z nich powiedziano, że to uczniowie nadzwyczaj zdolni. O drugiej wręcz przeciwnie. Po kilku miesiącach wycofano się z eksperymentu, bo „zdolna klasa” osiągała nadzwyczajne wyniki, a druga z nich wręcz odwrotnie. Samospełniająca się przepowiednia zadziałała i tym razem. Prosty wniosek z tego, że warto widzieć w każdym uczniu geniusza.

Podobnie jest z biznesem, w którym często pisze się i wspomina o tzw. efekcie kuli śnieżnej. Na początku włożona olbrzymia praca, nieraz nadludzkimi siłami, a potem rozpędzona kula śnieżna toczy się już bez wysiłku. To szczególny przypadek efektu Pigmaliona. Twierdzę, że kula śnieżna może się toczyć tylko dla tych, którzy mocno w to będą wierzyć. I zawsze będą mieć swój cel przed oczami. Spotka ich za to nagroda. Choć precyzyjniej będzie powiedzieć, że nagroda będzie efektem ich pracy z pasją.

Kiedy chodzi o inwestowanie, dokładnie ten sam efekt uzyskujemy dzięki procentowi składanemu. Hossa na rynku papierów wartościowych często nakręcana jest przez inwestorów, którym spodobały się wyniki innych inwestorów. Co robią? Likwidują lokaty, wyciągają pieniądze ze skarpety i z banku, po czym dołączają do poprzedników. Nakręcając coraz bardziej hossę. A do nich dołączą kolejni.

To niezamowite kiedy w pracy z ludźmi widzisz w nich już kogoś innego. Tego kogoś kim oni mogą być za jakiś czas. I uczeń jak piękna wybranka Pigmaliona, ożywia się i staje kimś lepszym. Zawsze się to sprawdza.

Dlaczego?

Zapytany kilka dni temu przez kogoś mi bliskiego, na czym polega prawdziwy sukces, odpowiedziałem, że widzę trzy takie kluczowe czynniki. Pierwszy z nich to postrzeganie rzeczywistości jako procesu i zaprzestanie postrzegania świata poprzez statyczne etykiety. Na czym to polega?

Jeśli ktoś powie przyglądając się z bliska: „Jaka piękna rzeka”, to de facto po zakończeniu wypowiedzi już nie istnieje coś takiego o czym mówił. Rzeka przepłynęła, organizmy żywe zmieniły przestrzeń i mamy do czynienia z… zupełnie nowym zjawiskiem? Tylko wówczas jeśli zrobilibyśmy z tego slajd. Bo rzeka za kilka chwil już nie jest tą rzeką, którą była w chwili gdy dokonywaliśmy tamtych obserwacji.

Ktoś może powiedzieć: „rozumiem swój biznes”, ale za parę chwil na całym świecie w jego branży i z nią związanych, pojawiło się tyle zjawisk gospodarczych mających wpływ na jego biznes, że tamto rozumienie stało się nieaktualne. Gdybyśmy biznes traktowali jako statyczny, to najczęściej z hukiem wylecimy z rynku.

Inna osoba powie: „mam wspaniały związek”. I o ile ma na myśli związek z samym sobą, to zamraża tylko swój rozwój. Jeśli ma na myśli drugą osobę, to wplątuje jeszcze kogoś w nierzadko naiwne oczekiwanie, że się nie zmieni. Stąd tak wiele osób, które zaczynają się rozwijać, nagle wielkimi oczami patrzy na swojego partnera, który albo dołączy i też podąży własną ścieżką rozwoju, albo… Sam sobie dośpiewaj.

To zupełnie inna sprawa, w jakim stopniu jesteśmy świadomi naszych wewnętrznych mentalnych strategii patrzenia na rzeczywistość. Czy dostrzegamy w niej problemy czy możliwości i rozwiązania. Bo czasami bywało i tak, że spodziewaliśmy się pogarszania sytuacji i to też miało miejsce. Można by to nazwać odwrotnym efektem Pigmaliona. Tak jakby jego żywa kobieta stała się zimnym posągiem. I w tym przypadku dostanie to, czego się spodziewał.

Jeśli chcesz i jesteś mądry to skorzystasz. Będziesz widział w swoim otoczeniu, swoich uczniach, współpracownikach i przyjaciołach zawsze kogoś coraz lepszego. Kiedy tego dokonasz, będziesz mieć wspaniałą okazję zaprzyjaźniania się z coraz lepszą wersją samego siebie.

Pigmalionie, do dzieła!

Możesz też skomentować ten wpis na Facebooku

Dodaj komentarz