Co cię nie zabije?

/ Lipiec 27th, 2017 / Ciekawe, Rozwój

…to cię wzmocni. Głosi stara prawda. A jak my się zachowujemy?

MY? Kogo mam na myśli… Ludzi w cywilizacji zachodniej (europejskiej). Czyli także umiejących odczytać te słowa.

Wybrałem się z córkami do papugarni. Miejsce różnokolorowe, kilkaset ptaków, trzepot skrzydeł,  paleta pisków, śmiechów i wrzasków. Ale na wejściu przywitało nas kilka komentarzy przewrażliwionych rodziców:

  • co za trauma
  • to przecież niebezpieczne
  • a co by było gdyby komuś ta papuga odgryzła ucho
  • miało być tak fajnie…

I tak mi to się jak zwykle zgrało z nierealnym pragnieniem tzw. bezpieczeństwa. Mówić i pisać o tym można godzinami. Odświeżę go za chwilę niedawną refleksją.

Żyjemy w świecie totalnego marketingu. Na każdym kroku masz „robioną głowę” jak to jest źle i niebezpiecznie. Dzięki temu łatwiej łatwiej ludziskom wciskać kit. Tabletki na pogodę. Pisemka i poradniki z różnymi uzdrawiającymi życie receptami. Wspaniałe diety pod wspólnym tytułem: „cud jeśli schudniesz”.

Teraz uważaj. Moja dieta jest w 90% wegańska. Bo czuję, że dla mnie to fajnie działa. Zostawiam przestrzeń na inne wynalazki. Choć aktualnie od kilku miesięcy kompletnie nie piję alkoholu, kawy. Nie stosuję też żadnych innych używek.

Nie robię tego z obawy przed byciem zabitym przez cholesterol. Nie boję się też uśmiercenia przez gluten czy orzeszki ziemne.

Robię tak bo zauważyłem:

  • że jaśniej mi się myśli
  • jestem bardziej kreatywny i pomysłowy
  • znacznie lepiej śpię
  • mam więcej energii
  • moje ciało wysyła mi sygnały wdzięczności
  • mam zdecydowanie lepsze samopoczucie
  • mój umysł codziennie reaguje z podekscytowaniem na aktywności poza domem.

Ktoś mógłby wyczytać parę wierszy wyżej moje naigrywanie się z alergii (gluten, itp.)
W życiu. Podobnie jak nie zakwestionuję grawitacji. Ale po to wymyśliliśmy samolot, żeby wznieść się wyżej.

Po to mamy umysł by z takimi sprawami sobie radzić.
Alergia to nieświadoma reakcja na to, że w twoim otoczeniu coś nie działa.
A twoja podświadoma głowa komunikuje to w jedyny sposób jaki potrafi.

Czytałem ostatnio serię książek o drugiej wojnie światowej. Lata do tego nie sięgałem, ale poczytałem sobie o obozach koncentracyjnych. Zwłaszcza o tym co naziści robili tam ludziom. Katowanie, wyrywanie paznokci, przypalanie żywcem, tortury przechodzące wszelkie pojęcie. Nawet nie na pograniczu zwątpienia w gatunek ludzki.

I pojawiła mi się taka refleksja, by zachęcać ludzi do czytania o najczarniejszych momentach naszej historii.
Mam w tym swoje ukryte zamierzenie.

Bo jeśli poczytamy sobie o wprost nieludzkich torturach i traktowaniu przez jakie przechodzili ludzie. I potrafili przeżyć. To wreszcie odpuścimy sobie mało wnoszącą do życia wiarę, że zabije nas gluten czy cholesterol.

Każdy z nas jest unikalny i indywidualny. Żyj i bądź szczęśliwy biorąc za swoją prawdę to, co działa.

Możesz też skomentować ten wpis na Facebooku

Dodaj komentarz